Gdańsk tętni biegową energią! Sobota pod znakiem młodości i Czanieckiej Piątki

Pierwszy dzień Energa Gdańsk Maraton 2026 za nami! Sobota, 18 kwietnia, udowodniła, że bieganie w „Mieście Wolności” to sport absolutnie dla każdego – od rocznych maluchów po triathlonistów szukających formy na szybkich pięciu kilometrach. Stadion Polsat Plus Arena Gdańsk stał się sercem sportowych emocji, które będą bić aż do jutrzejszego finału królewskiego dystansu.

Dzień Juniora: Nie tylko wyniki, ale i zdrowe nawyki

Od godziny 16:30 płytę stadionu opanowali najmłodsi. Biegi na dystansach 200, 500 i 1000 metrów zgromadziły setki dzieci i młodzieży (3–15 lat). Choć na twarzach widać było ogromne skupienie i ambicję, w tych startach wynik był sprawą drugorzędną.

Chodziło o to, by od najmłodszych lat zaszczepić w dzieciach dobre nawyki prozdrowotne i pokazać, że sport to radość. Jak zauważa Natalia Czaniecka, której 9-letnie bliźniaki od lat towarzyszą rodzicom na zawodach: – Dzieci widzą to, nasiąkają tym i same zaczynają łapać zajawkę. To nam bardzo ułatwia logistykę, bo nie musimy ich do niczego namawiać – po prostu biorą przykład i startują. Mały biegacz, wbiegając na tę samą profesjonalną metę co dorośli, budował dziś swoją sportową pewność siebie.

Fot. Przemek Świderski

Czaniecka Piątka: Od produkcji makaronu po sportowe życiówki

Wieczór należał do uczestników Czanieckiej Piątki. To bieg, który pozwala poczuć atmosferę wielkiego maratonu w pigułce. Na starcie nie zabrakło „pozytywnych świrów” z firmy Czaniecki Makaron, na czele z jej właścicielami, dla których sport i biznes to naczynia połączone.

Patryk Czaniecki, który niedawno w Barcelonie „złamał” 3:15 w maratonie, tym razem wybrał dystans 5 km, by mądrze dawkować obciążenia przed startami triathlonowymi. – Sport niesamowicie wzmacnia psychikę, co przekłada się na spokojniejszą pracę. Podczas treningu można wiele rzeczy przemyśleć, ’przepracować’ problemy w głowie, a potem wrócić do biura ze świeżym spojrzeniem – podkreśla.

Dla rodziny Czanieckich obecność na gdańskim biegu to naturalny wybór. Jako producenci makaronu (zużywający 300 tysięcy jajek dziennie!), wiedzą najlepiej, że bez dobrego „carbo loadingu” nie ma wyników. – Makaron to najlepszy posiłek przed startem. Idealnie dopasowaliśmy branżę do naszych pasji – dodaje z uśmiechem Natalia Czaniecka.

Fot. Przemek Świderski

Trasa pełna symboli i historii

Sobotnie biegi były idealnym „rozgrzaniem” atmosfery. Jak zaznacza dyrektor wydarzenia, Adam Greczyło, tegoroczny maraton to nie tylko sport, ale i lekcja historii: – Każdy z elementów nawiązuje do wybitnych gdańszczan, a ich wartości zostały powiązane ze strefami na trasie.

Atmosfera na Polsat Plus Arena, wspólna rozgrzewka ze Zdrofitem i finisz wewnątrz „bursztynowego” stadionu sprawiły, że Czaniecka Piątka była dla wielu najpiękniejszym momentem sezonu.

Najszybsi juniorzy i biegacze na 5 km

Dziś świętowaliśmy zdrowie juniorów oraz szybkość na 5 km. Pośród dzieci najszybszymi byli: w biegu na 200 m – Julia Wlazło (:39) i Leon Kotłowski (:41), na 500 m – Maciej Jaros (1:51) i Nadia Wasiluk (1:59), a na 1000 m – Jakub Kurowski (3:35) i Helena Nowicka (4:09). Czaniecka Piątka zakończyła się rywalizacją na mecie, gdzie najszybszym mężczyzną został Mateusz Jankowski (16:03), a najszybszą kobietą – Agnieszka Kujach (18:10).

Czaniecka Piątka

Mężczyźni

  1. Mateusz Jankowski (Elbląg) – 16:03
  2. Kamil Szymanek (Piła) – 16:17
  3. Bartosz Banach (Gdańsk) – 16:27

Kobiety

  1. Agnieszka Kujach (Gdańsk) – 18:08
  2. Natalia Krupińska (Gdańsk) – 18:09
  3. Julia Mesjasz (Gdynia) – 18:35

Co przed nami?

Jutro punktualnie o 9:00 Gdańsk stanie się areną walki na królewskim dystansie. Czy maratończycy pójdą w ślady właścicieli firmy Czaniecki i wykręcą nowe życiówki? Przekonamy się już niebawem!

Wyniki dostępne na bieżąco na stronie.

Fot. Przemek Świderski

Leave a Comment